Podobne artykuły:

Oto treść listu (fragmenty):

(...) Dzisiaj (1 lutego 2024-kz) mieliśmy przygodę jak z dobrego filmu - pisze pan Jacek. - Wybraliśmy się na kilka dni do Włoch. Nie sądziłem, że spotka nas taka historia. A omal nie zostalibyśmy w domu. Na szczęście udało się nam wylecieć. (...)

(...) Podczas kontroli bagażu zatrzymali nas. Na ekranie skanera, jeden z kontrolerów pokazał nam palcem pistolet. Myśleliśmy, że żartują. Zaczęliśmy się śmiać. Oni tylko nie wiedzieli, w której walizce jest ten pistolet - mojej czy mojej żony. Prześwietlili jeszcze raz walizkę żony. Nic podejrzanego. Okazało się, że w mojej coś jest. Jakby nie patrzeć - pistolet.

Zapytali mnie - po co panu broń? Ania, moja żona z niewinną miną od razu zażartowała, że mąż musi bronić żony. Wszystko z uśmiechem. Powoli zorientowaliśmy się, że oni wcale nie żartują. To nie był dowcip. Ok, uruchomiłem szare komórki, zastanawiałem się tylko, co to za pistolet i jak do cholery znalazł się w mojej walizce?

(...) Kontroler zaczął macać mój bagaż. Ja w stresie. Ludzie w pobliżu zaczynają się niepokoić. Słyszę jak ktoś pyta drugiego, który to gość ma w bagażu broń. Sytuacja niefajna, bo zaczynają na mnie pokazywać palcami. Kontroler grzebie w mojej walizce, ja czuję, jak mi serce wali. Szuka, zapadła cisza, i nagle krzyczy - mam! Ludzie się oglądają. Mundurowy z ochrony wyciąga rzeczywiście pistolet z mojego bagażu. Pierwsza moja myśl - nie polecimy. Ale skąd ten pistolet? Facet kładzie przede mną broń na ladzie, przygląda mi się z uwagą. Patrzy na ten pistolet, konsternacja. Ja już się nie odzywam, bo wcale nikomu nie było do śmiechu w tym momencie. Wreszcie kontroler zwraca uwagę na czerwoną zaślepkę w lufie. My z Anią już wiemy, że to pistolet naszego synka, Franka. Wczoraj wieczorem kupiłem mu w prezencie plecak. Powiedziałem mu, że to będzie jego, ale tylko pożyczam na ten wyjazd. Zacząłem się pakować, on bawił się obok i poszedł spać. Jak on go do cholery spakował, a ja nie zauważyłem - tego nie wiem. Metalowa zabawka została na lotnisku, a ja mam nauczkę, żeby zawsze sprawdzać bagaż przez wyjazdem. Wam też to radzę.

 

Tagi:

lotnisko,  samolot,  odprawa, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót