Partner: Logo FacetXL.pl

Kontakt fizyczny z nami grozi stanami zapalnymi w obrębie dróg moczowych Pań, drastycznym osłabieniem kości i stawów, zaburzeń w zbilansowanym używaniu wszystkich obszarów mózgu. Ponadto wstrzykujemy Paniom podczas klasycznego stosunku ( o nieklasycznym nic nie pisze ) mnóstwo drobnoustrojów i ohydne białko spermy, które dodatkowo obciąża delikatny kobiecy system immunologiczny. No i co najważniejsze zbyt często uprawiany dewastuje kobiecy mózg. Nie wspomnę już o tym, że jeśli spotka się para o wysokim zapotrzebowaniu na bunga – bunga, to i tak facet wyeksploatuje babkę a nigdy odwrotnie.

 

Tyle mniej więcej tekstu w dużym skrócie. Komentarzy już nie będę cytował, bo miało być poważnie. Zastanawialiście się chociaż raz Panowie, jak postrzegają was partnerki? Czy robicie wszystko oprócz tańców godowych oczywiście, by były zadowolone i usatysfakcjonowane? Czy podczas przeżywania orgazmu pomyśleliście nad zagrożeniami jakie grożą partnerce z waszej strony? Chyba nie, a raczej nie.

Jest kilka mądrości ludowych, które zaprzeczają tezom postawionym przez użytkowniczkę facebooka. Np. takie...więcej dołka niż kołka...baby ****** nie nastraszysz... itd. itp.

 

Martwicie się o stan waszej wskazówki na zegarku, myślicie co tu zrobić, żeby było dłużej i częściej. Może całkiem niepotrzebnie, może te śmieszne ruchy wystarczy tylko w celach prokreacyjnych wykonywać. Pamiętam swoja polonistkę z technikum. Przy omawianiu Pana Tadeusza nie omieszkała zauważyć, ze jej mąż po raz pierwszy zobaczył kobiece ciało, kiedy mu się córka urodziła. Może to właśnie jest wskazówka jak powinniśmy żyć. Wszystko jest na dobrej drodze, bo może inni załatwią to za nas mocą dekretu, ale póki co starajmy się być mili i dobrzy dla naszych Pań.

 

Interesuje mnie tylko, czy jeżeli powiemy paniom...dobra, nie będziemy robić żadnych fikołajtków, ponieważ zależy mi na żonie ze zdrowymi nerkami, stawami i bezusterkowym układem immunologicznym...co one na to. Przyklasną z uciechą i rzucą nam się dziękczynnie na szyję, czy znajdą sobie jakiegoś sprawnego hydraulika od damskiej kanalizacji i skorzystają z jego usług.

 

Seks zawsze był tematem tabu. W pewnych kręgach wprost nie istniał, oficjalnie oczywiście. Do tej pory uczy się dzieci, że ich bocian przyniósł. Moje dzieci wiedziały od początku skąd się wzięły. Miałem co prawda trochę kłopotów z córką, która chciała znać szczegóły, ale jakoś wybrnąłem.

 

Zdaje sobie sprawę, że są skrzywdzone kobiety z traumą, która im zostaje nieraz do końca życia. Może trafiały tylko na bzykaczy, którzy mieli mózg między nogami.

Różni są faceci i różne kobitki. Bo największy jest ambaras żeby dwoje chciało naraz, jak to mawia klasyk.

Na zakończenie chciałbym zacytować jeszcze jeden wierszyk, może adekwatny do sytuacji:

 

Nie dziwota, że są harde urodziwe panie

Wszak im drzewo wyroślejsze, tym trudniej wleźć na nie

Wżdy i z panną i ze drzewem kto nie kiep poradzi

Trzeba owszem wziąć i zerżnąć, no i po zawadzie.

Henryk Sadurski

Tagi:

męskim okiem,  seks, 

Kliknij, aby zamknąć artykuł i wrócić do strony głównej.

Polecane artykuły:

Podobne artykuły:

Powrót
Wyszukiwarka
Newsletter
zapisz